justyna.avi (440 MB)

Wczoraj wpadłem na nowy pomysł na poderwanie laski...
Pomyślałem sobie, że jeszcze nie próbowałem poderwać dziewczyny w kinie. Więc nazajutrz z kolegą uzbrojonym w kamerę udalem się na łowy.
Kino było niepozorne, ale za to bylo popularne. No i udało się. Bo Justynie nie udało się kupić biletu i biedna nie miała co ze sobą począć. A że nie mogłem patrzeć jak się biedna męczy to zwabiłem ją do siebie do domu na seans filmu na komputerze :)
Ale ze kopia była marna to uznaliśmy, że lepiej będzie się zająć czymś bardziej interesującym. Myślę, że Was również to zainteresuje... :))